Zaczynamy.
Bo zima. Bo tęsknimy. Za światłem, latem, zwyczajnymi chwastami.
Czarno, biało, szaro, szaro na białym, czarno na szarobiałym.
Mam nadzieję, że nie zdążyliście przed zimą przyciąć róż. I teraz cieszą na tym szarobiałym pudrowym różem, szarym beżem:
Ach, żeby tak można już było te róże ciąć...
Mam nadzieję, że hortensje również ocalały i cieszą was jak stare koronki:
Te tutaj to hortensja bukietowa "Kyushu", która ma stabilne kwiatostany z niewielką liczbą płonych kwiatów- dlatego wydaje się delikatna i ażurowa.
Mam nadzieję, że w waszym ogrodzie rosna trawy:
że nie zdążyliście przyciąć przekwitłych bylin- ani krzewów. Bo poza innymi względami- nasienniki bylin stanowią bazę pokarmową dla zimujących ptaków, a zarośla są ich schronieniem.
Piękny zimowy ogród, to Twój? pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDzięki za podpowiedzi co do cięcia róż. Nigdy nie wiedziałam kiedy powinno się ciąźć i teraz jestem mądrzejsza o tą wiedzę
OdpowiedzUsuńPOzdrawiam
Dorka