Tej jesieni powstały takie dwa, Na Południu i Na Północy miasta.
Mają niezaprzeczalnie wiele zalet:
- można je urządzić na niemal nieskończenie wiele sposobów.
[Koncepcje ogródka Na Pd. autorstwa naszej praktykantki Agnieszki. Założenia: więcej miejsca pod meble ogrodowe, optyczny podział wąskiej i długiej przestrzeni.]
[Koncepcje ogródka Na Pn., moje. Założenia: wizualne poszerzenie wąskiej działki, zmieszczenie wszystkich ulubionych roślin, nawiązanie do lasu w tle ogrodu.]
- te sposoby można między sobą mieszać.[Ogródek Na Pd.- plansza podstawowa i ukształtowanie zieleni (drzewa i krzewy oraz byliny) wg zmiksowanych koncepcji 1 i 2.]
![]() |
| (ooo, widać, że na działce było mokro i błotniście, trudne warunki:-]) |
[Ogródek na Pd.]
![]() |
| Tzw. przed- widok z tarasu w głąb ogródka. |
![]() |
| Przed- widok w przeciwną stronę. |
![]() |
| Przed- widok tarasu. |
![]() |
| W trakcie. Widoku "po" nie ma, bo jest zbyt straszny. Będzie wiosną i latem:-) |
[Ogródek Na Pn.]
![]() |
| Przed- widok z tarasu. W tle piękny las dębowy. |
![]() |
| Przed- widok spod dębów w stronę tarasu. |
![]() |
| Przed(ogródek). |
![]() |
| W trakcie. |
![]() |
| Po(żalsięboże). Jeszcze nie ma wszystkich roślin, trawnik będzie wymieniony, ale kształt widać. Efekt finalny wiosną i latem. Agrh. Chcielibyście płacić za taką ruinę? Czasem trudno się dziwić;-p |
Zanim wrócą one i oni, do małych ogródków wychodzą inne kobiety, w pastelowych podomkach i w kapciach z puszkiem, z filiżanką kawy obchodzą rabatki, nachylają się nad gałązką tui, pozdrawiają się, niekoniecznie z entuzjazmem.
Panie sprzątające otwierają sobie drzwi kluczami, otwierają też tarasowe drzwi, trzepią serwetki i popiół z papierosa, wystawiają suszarki z praniem do małych ogródków.
Panie w podomkach zakładają strój do biegania lub kąpielowy, przyjmują koleżanki, idą pobiegać lub opalają się w najbardziej ukrytym zakątku pod tujami.
One i oni pracujący wracają z miasta, dzieci szybko obiegają spacerniak, kolacja w kuchni, papieros na tarasie, włączyć alarm, spać.
Wiem, bo zawsze jedziemy w przeciwną stronę.
I nie stoimy w korkach.
***
Nie oceniam, nie hejtuję.Lepszy mały ogródek na obrzeżach miasta niż żaden, to ogródek zamienia mieszkanie w dom, tworzy zmienną fototapetę w salonie, taką, która zależy od właściciela i nie ma na niej śmietnika i parkingu.
Lepszy urządzony ogródek niż trawnik i tuje, lepszy z punktu widzenia przyrody i estetyki.
Często lepiej bawić się w małe ogródki, niż brać udział w dużych przetargach czy odpowiadać na zapytania, które rozstrzygają się następująco
"dziekujemy za złożenie oferty [...] W wyniku zapytania ofertowego nie wyłoniono Wykonawcy do realizacji ww. zadania."
Co oznacza w tłumaczeniu
"dziękujemy, Naiwny Oferencie, za wykonanie ćwiczenia, dzięki któremu nie wynajmując kosztorysanta poznaliśmy cenę, za jaką zadanie zrealizuje nasz ulubiony Szwagier."
albo, w przypadku przetargów/zapytań rozstrzygniętych:
"dziękujemy, Drogi Oferencie, ale uprzejmie wal się na ryj, ponieważ za 10 zł mniej zadanie zrealizuje Firma X, która co prawda nie ma strony vivivi, ale, co za fart, znamy ją skądinąd osobiście i dlatego mogliśmy wysłać do niej zapytanie. Nie zaprosiliśmy cię do negocjacji, ale oczywiście wystawimy dobre referencje dot. naszej dotychczasowej współpracy, która przebiegała wzorowo."
W miarę wolnego czasu i stopnia wqrwa można drążyć temat i odwoływać się, używając popularnej formuły:
"powodowany troską o wydatkowanie funduszy publicznych..."
agrh.
Małe ogródki wchodzą w las.
Mogłyby z nim koegzystować, gdyby zostało to prawidłowo zaprojektowane.
Tymczasem
okazało się, że miasto rozpycha się dosłownie.
Dęby na skraju ogródka Na Pn. zostały zasypane nawiezioną w celu podwyższenia poziomu terenu ziemią.
O metr mniej więcej.
Okazało się to dopiero, kiedy opadły liście, bo nikt nie spodziewał się takiej hiszpańskiej inkwizycji, kto by pomyślał.
Co to oznacza dla kilkudziesięcioletnich dębów?
Śmierć w przeciągu kilku lat, ponieważ dęby (podobnie jak buki i kilka innych gatunków drzew) są bardzo wrażliwe na uszkodzenia i niedotlenienie korzeni oraz zmiany poziomu wody gruntowej.
Co to oznacza dla inwestora?
Odpowiedzialność i poniesienie kary za zniszczenie drzewa, jeżeli umrze ono w ciągu 3 lat.
Ale tak się nie stanie, nie tak szybko, natomiast nieodwracalne procesy prowadzące do przedwczesnej śmierci drzewa rozpoczęły się już w ciągu tego roku, kiedy stało zasypane.
Jak można było uniknąć takiej sytuacji?
Zaprojektować otoczenie tak, żeby nie podwyższać poziomu terenu w promieniu rzutu korony drzewa (tak daleko sięgają korzenie). Np. w 2/3 ogródka wykonać murek oporowy i zejście schodami/skarpą na niższy poziom, stopniowanie ogrodzenia. Oczywiście wobec niewielkich rozmiarów ogródków wgłębniki przenikałyby przez granice działek.
O ileż ciekawsze byłyby takie dwupoziomowe i niejednakowe ogródki!
A o ile droższe...
Jednak nie rozumiem cięcia kosztów, w którym nie liczą się bezcenne drzewa.
Co można teraz zrobić?
Gdy właściciele ogródków z dębami zorientowali się w sytuacji, wymusili na zarządcy odsłonięcie pni.
Żeby jednak zrobić to skutecznie, należałoby zdemontować i przebudować ogrodzenia. Prace ziemne są utrudnione przez brak dojazdu od tyłu działki.
Podejrzewam więc, że podjęte działania będą jedynie pozorowane.
Należałoby zrobić to tak:
I co ja zrobię?
Będę obserwować, a w razie co- donosić i hejtować:-)))
Pozdrówka, Megi.
PS. dla ciekawskich: poniżej zamieszczam listy roślin do obu ogródków, każdy ma ok. 100 mkw.
***
Miasto rozpycha się i pączkuje na obrzeżach, domy powstają na skraju przyrody.Małe ogródki wchodzą w las.
![]() |
| (btw, cóż za wyrafinowane zagospodarowanie nieopodal;-p) |
Tymczasem
okazało się, że miasto rozpycha się dosłownie.
Dęby na skraju ogródka Na Pn. zostały zasypane nawiezioną w celu podwyższenia poziomu terenu ziemią.
O metr mniej więcej.
Okazało się to dopiero, kiedy opadły liście, bo nikt nie spodziewał się takiej hiszpańskiej inkwizycji, kto by pomyślał.
Co to oznacza dla kilkudziesięcioletnich dębów?
Śmierć w przeciągu kilku lat, ponieważ dęby (podobnie jak buki i kilka innych gatunków drzew) są bardzo wrażliwe na uszkodzenia i niedotlenienie korzeni oraz zmiany poziomu wody gruntowej.
Co to oznacza dla inwestora?
Odpowiedzialność i poniesienie kary za zniszczenie drzewa, jeżeli umrze ono w ciągu 3 lat.
Ale tak się nie stanie, nie tak szybko, natomiast nieodwracalne procesy prowadzące do przedwczesnej śmierci drzewa rozpoczęły się już w ciągu tego roku, kiedy stało zasypane.
Jak można było uniknąć takiej sytuacji?
Zaprojektować otoczenie tak, żeby nie podwyższać poziomu terenu w promieniu rzutu korony drzewa (tak daleko sięgają korzenie). Np. w 2/3 ogródka wykonać murek oporowy i zejście schodami/skarpą na niższy poziom, stopniowanie ogrodzenia. Oczywiście wobec niewielkich rozmiarów ogródków wgłębniki przenikałyby przez granice działek.
O ileż ciekawsze byłyby takie dwupoziomowe i niejednakowe ogródki!
A o ile droższe...
Jednak nie rozumiem cięcia kosztów, w którym nie liczą się bezcenne drzewa.
Co można teraz zrobić?
Gdy właściciele ogródków z dębami zorientowali się w sytuacji, wymusili na zarządcy odsłonięcie pni.
Żeby jednak zrobić to skutecznie, należałoby zdemontować i przebudować ogrodzenia. Prace ziemne są utrudnione przez brak dojazdu od tyłu działki.
Podejrzewam więc, że podjęte działania będą jedynie pozorowane.
Należałoby zrobić to tak:
| Przed Uniwersytetem Przyrodniczym. Różnica poziomów jest tu niewielka, jednak poziom, na jakim pierwotnie rosło drzewo, został zachowany na powierzchni całego rzutu korony. |
| Minimalny promień wgłębnika dla dębów powinien wynosić 2,50 m. |
Będę obserwować, a w razie co- donosić i hejtować:-)))
Pozdrówka, Megi.
PS. dla ciekawskich: poniżej zamieszczam listy roślin do obu ogródków, każdy ma ok. 100 mkw.





































































