od początku

niedziela, 17 lutego 2013

w DzięKota

patrzą w okno
 
 za którym ostatnio bywa tak
 albo tak
 ale zawsze jest ciekawie.
Czasem nawet bardzo ciekawie, warto dobrze się przyjrzeć.
grzywacz?
 Nie wiedziałam do tej pory, że krogulce z północnego wschodu zimą polują w miastach. Zaskoczona, zachwycona.
***
Nikt tak nie okazuje uczuć, jak kot kotu.
Nikt nie bawi się tak dobrze, jak kot z kotem.
gdzie jest kotek- nie zdążył na konkurs u Jasnej:-/
W DzięKota złóżmy życzenia wszystkim Kotom.
Melisce, która pewnego razu, gdy J pochyliła się nad nią na ulicy, wskoczyła jej na ramię, potem na głowę, tak powędrowała z nią do domu i już w nim została. Po latach nadal wystarczy się pochylić, a wskakuje na ramię i wchodzi na głowę:-)
Fridzie, która jest Kotopsem, Kotopudlem i też przyszła z J do domu z ulicy.
Białemu Kotu i Szaremu Kotu, którzy jeszcze nie mają swoich domków, a bardzo na nie liczą.
Czyż nie są najpiękniejsi na świecie? Są braćmi, mają po pięć miesięcy, smukłe sylwetki, długie nogi, pyszczki i ogony, ruchy pełne gracji.
Czekają, już kochane.
 Ach, nie bądźmy rasistami, złóżmy życzenia także Chrobciowi.
***
Wiem, że takie "świąteczne" posty to jakieś zapchajdziury, ale nie mam czasu przygotować czegoś konkretnego, chociaż dzielnie ogarniam.
ma.ol.su napisała, że przy takim trybie życia nigdy się nie zestarzeję. No nie, umrę młodo;-)
Ważne jest to, że ROBIĘ, staram się. I że nie jest to ucieczka od, ani ucieczka do.
Tylko zachłanność na życie w jego przejawach.
I że- wcześniej czy później- ogarnę, zrobię.
Pracę, ogrodowe posty, wyjazdy, przewodnik po pięknych ogrodach, sprawę Ogrodu Krasińskich i Parku Praskiego i tysiąc innych spraw.
ćzyżby wiosna?
Nasza lodówka jest niezwykle popularna, codziennie podają prognozę pogody w niej. Dzisiaj mrozi bardziej.
Och, zdążyłam przed północą:-))) no to jeszcze:
 galaretka wegańska, z kiwi. Karagenowa, więc zastyga z kiwi. I z bitte sahne z kokosa:-) tak rozpieszcza Weganka<3
i mój PREZENT URODZINOWY- dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!:***
Pozdrówka, Megi.

środa, 13 lutego 2013

w wigilię walętynek,

jak to ujęto w mediach.
Wigilia jak wigilia, były pierogi z kapustą, a za chwilę Weganie zrobią z makiem (zjadamy zapasy, lodówka się zepsuła, na razie  mamy wypasioną komorę chłodniczą na balkonie, ale ciekawe, jak długo podziała. Dobrze, że to nie sierpień).
 Walętynki jak walętynki:
święto zakochanych, a może kochających?
święto par, a może poszukujących?
Dwa wydarzenia dające nadzieję na sparowanie. Dwa plus cztery, człowiek i czworonóg.
Tydzień temu, koncert "Panny z dobrych domów na rzecz bezdomnych zwierząt".

miejscówka idealna, butki zadowolone
Panny jak to panny, niektóre, jak główna organizatorka i pomysłodawczyni, niedobrze się prowadziły i nie mogły wystąpić na żywo. Za to uczciwie pracowały w studio:
Natalia Grosiak!
(piękny i smutny klip)
Domy jak domy, murowane, z wielkiej płyty, podpiwniczone, z ogrodem i widokiem na sąsiada, w Kiełczowie, Rawiczu, Wrocławiu, Oleśnicy.
Koncert jak koncert, panny dały z siebie wszystko:
Ada Styrcz!
Natalia Lubrano!
Asia Kwaśnik!
Ala Janosz!
Natalia i ZGAS!
Asia i Marcelina!
2/3 smyczkowego tria!
Dla porządku opis zamieszczam:
"Na gitarach akustycznych zagrali Paniom : Dawid Korbaczyński z Mikromusic i Bartek Miarka z HooDoo Band.
Piękne śpiewające Panny to:
Marcelina : https://www.facebook.com/MarcelinaOfficial?fref=ts
gościnnie z Marceliną zagrał Robert Cichy!
Anna Kłys: https://www.facebook.com/ania.klys?fref=ts
Alicja Janosz: https://www.facebook.com/alicjajanosz?fref=ts
Asia Kwaśnik: https://www.facebook.com/AsiaKwasnaKwasnik?fref=ts
Adrianna Styrcz: https://www.facebook.com/AdriannaStyrcz88?fref=ts
Natalia Lubrano https://www.facebook.com/natalialubranoband?fref=ts
Agnieszka Damrych: https://www.facebook.com/Agnieszkadamrych
Adam Lepka napisał aranżację do części piosenek na trio smyczkowe, w którym zagrały:
Ola Kwiatek - skrzypce
Ewa Hofman - altówka
Bożena Rodzeń- Jarosz - wiolonczela
Swój udział potwierdził również ZGAS: https://www.facebook.com/zgas1?fref=ts
Koncert i licytację poprowadzili  najlepsi na świecie : 
Monika Jaworska z Radia Ram oraz
Radek Bielecki z kabaretu Neonówka.
Jak rok temu odbyła się licytacja dzieł sztuki autorstwa wrocławskich malarek, rzeźbiarek, rysowniczek:

A to wszystko na rzecz 2 wrocławskich wspaniałych organizacji: 
STOWARZYSZENIA EKOSTRAŻ
https://www.facebook.com/EKOSTRAZ?fref=ts
i
FUNDACJI 2 PLUS 4
https://www.facebook.com/fundacja.dwapluscztery?fref=ts"


No i wyszło rewelacyjnie:
"Kochani! Druga edycja koncertu "Panny z dobrych domów na rzecz bezdomnych zwierząt" okazała się wielkim sukcesem - artystycznym, frekwencyjnym, finansowym:) Dziś, po podliczeniu wszystkich pieniędzy, wiemy już, że zebraliśmy łącznie 11 tysięcy 770 złotych!! To kwota pochodząca ze sprzedaży biletów, aukcji dzieł sztuki i sprzedaży koncertowych koszulek. Po raz kolejny udowodniliście, ze jesteście wspaniali i dziękujemy z całego serca, ze ta Waszą wspaniałością postanowiliście podzielić się właśnie z naszymi zwierzakami:) One bardzo tego potrzebują. DZIĘKUJEMY!!
Ekostraż."
Do zobaczenia za rok.
Po to, żeby więcej psów, kotów i jeży było szczęśliwych, a potrzebujące single znalazły swojego człowieka.
widzicie szczęśliwego jeża?
Napisałabym była wcześniej i bardziej aktualnie, ale wyjechaliśmy i dostałam bana na kompa, za to udzielałam się towarzysko w realu- między innymi w sesji foto psów z Przytuliska w Dąbrówce.
Zdjęcia pomagają w adopcji, a przy okazji przespacerowaliśmy piesów.
Biedne piesy, niepewne, drżące na rękach, zapierające się przed spacerem, bo są szczeniakami pozbieranymi z klatki schodowej. Piesy z wybitym okiem i dziurą w czaszce. Ze złamaną nogą i uszkodzonym błędnikiem, po wypadku samochodowym. Wściekłe i zrozpaczone swoją samotnością i zamknięciem, chociaż to jest dobre schronisko.
Straszna jest psia bezdomność, beznadziejna i szarpiąca duszę.
Życzę im sparowania z człowiekiem i domem.
***
teraz teraz teraz
będę nadrabiać i ogarniać.
W przypadkowej kolejności: dwa (na razie dwa) projekty, szkoleniową prezentację o cięciu, drzewa na fejsie (zostałam adminem jakiejś grupy, dlaczego???), zrobienie eventu dla dwóch kotków do adopcji, zakup karnetu na zumbę, remont kuchni, czytanie blogów, pisanie na blogu, sprzątanie piwnicy, maile w liczbie xxx, odpowiedzi na ankiety, wyjazd do Toskanii, wyjazd na szkolenie, wyjazd na Gardenię (Gaju? ewo?), sprzątanie u jeży, cięcie winogron.
Bo tak sobie myślę, że jak TEN śnieg stopnieje, to już będzie wiosna, także w lodówce.
I nie nadrobię;-) 
No to od czego by tu zacząć...
... od pierogów z malinami, Inkwizycyjnymi Malinami. W końcu jutro walę tynki.
Pozdrówka, Megi.