od początku

niedziela, 16 stycznia 2011

zimowe kwiaty, zimowe owoce...

Dobry wieczór po ciepłym dniu.
Trochę szkoda, że tyle zimnych dni za nami, bo zmolestowały one to, co ładnego możemy oglądać zimą.
Zimowe kwiaty...
Jeszcze w listopadzie zakwitły niektóre kaliny. Kalina wonna Viburnum farreri- to w porządku. Często zakwita o tej porze, wypełnia ciepłe powietrze migdałowym, delikatnym zapachem. Jej kwiaty marzną po każdym przymrozku... a nowe rozwijają się w czasie każdego ocieplenia. Jest jasnym punktem w ogrodzie:
... pachnie jak cała kwiaciarnia i nadaje się do wazonu.
no ale żeby w listopadzie zakwitła kalina japońska Viburnum tomentosum? Powinna zaczekać na maj:
... wyglądałaby atrakcyjniej. No ale było wyjątkowo ciepło.
Tyle o kwiatach... bo o ciemiernikach, oczarach, hiacyntach, i czymś tam jeszcze już czytałam u stęsknionych za wiosną blogowiczek... napisałabym jeszcze o jaśminie nagokwiatowym, ale muszę poczekać na rozkwit jego cytrynowej urody. Bo na razie wszystkie kwiatki ma smutnobure.
Zima odebrała urodę owocom. Takim: 
i takim:
... przy czym owocki dzikiej róży zostały zjedzone przez ptaki, a kulki śnieguliczki białej- ścięte razem z większością krzewów przez parkowe ekipy sprzątające...brawo oni, dzięki temu nie musimy oglądać praktycznie jedynego efektu ozdobnego śnieguliczki- białych śnieżynek w jeszcze- nie- ośnieżonym parku.
I jeszcze to:
... kalina koralowa Viburnum opulus, ta mniej lubiana forma naturalna o płaskich i mniej efektownych kwiatostanach. Mniej lubiana od odmiany "Roseum"- inna, opisowa nazwa tej odmiany to "Boule de neige"- o kulistych kwiatostanach złożonych tylko z płonych- niepłodnych kwiatów. Mniej efektownych, ale za to zimą! Słońce wydobywa całą porzeczkową przezierność tych owoców, są jak krople czerwonej wody albo szklane korale:
A może takie owoce?
ptaki się bardzo cieszą. Zwłaszcza kosy.
A takie- cóż to? zagadka:
łatwa?
No to jeszcze jedna:
trudne? zwyczajowo to drzewko- krzew nosi nazwę od swoich owoców, takich poziomkowatych... Talibra do tablicy! ;-)
A gałązki tego czegoś wyglądają tak:
...
A w ogóle: to TEŻ są zimowe kwiaty...
... tylko sobie mieszkają w domku- ale w jakim słońcu!

2 komentarze:

  1. To spróbuję: judaszowiec i liczi?
    Miłego dnia,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie nie nie:-) coś prostszego i mniej egzotycznego;-]

    OdpowiedzUsuń

lubię, że piszesz, dziękuję!