od początku

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gleba sucha i uboga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gleba sucha i uboga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 września 2012

Jak dbać o ogród, odc. 2. Podlewanie.


Powiedzmy, że zostajemy sam na sam z naszym ogrodem. Powiedzmy, że jest założony na nowo, albo właśnie kupiliśmy sobie działkę i coś na niej posadziliśmy.
I co?
I trzeba… podlewać. Będzie nam łatwiej, jeżeli uświadomimy sobie cel, którym jest dostarczenie roślinom w odpowiedniej ilości wody niezbędnej im do wzrostu i rozwoju.
Podlewanie samo w sobie jest sztuką. Jeżeli:
- dobrze przygotowaliśmy glebę, zawiera ona dużo substancji organicznej magazynującej wodę (np. kompostu), 
- odpowiednio posadziliśmy rośliny, formując dookoła bryły korzeniowej misę, do której spływa woda,
-  i odpowiednio dobraliśmy rośliny pod względem wymagań wilgotnościowych, jakie możemy spełnić, to mamy dużo załatwione.

Jak podlewać? Przede wszystkim efektywnie, oszczędzając wodę i czas. W końcu każdemu marzy się ogród bezobsługowy, ekstensywny, zrównoważony…  taki dla leniwych.
1.       Doprowadzanie wody bezpośrednio do korzeni pozwala ją oszczędzać. Dlatego system nawadniania kropelkowego jest lepszy od zraszaczy, a jeżeli go nie ma… to można zakopać  w rabacie „pocący wąż” (albo rurę drenażową), które będziemy napełniać wodą.
2.       Lepiej podlewać wcześnie rano, niż w ciągu dnia (duże parowanie, duże straty) i wieczorem (wilgotność zwiększa ryzyko chorób grzybowych).
3.       Lepiej podlewać rzadko i obficie, niż często i mało, ponieważ ma to znaczenie dla rozwoju systemu korzeniowego. A co to znaczy obficie? Trawniki na głębokość 10- 15 cm, krzewy- 20- 40 cm, drzewa- min. 60 cm. Podlanie rośliny 10 litrami wody z węża oznacza stanie przy niej tyle czasu, ile potrzeba do napełnienia wiadra… raz, dwa, trzy… trzydzieści sześć…
4.       Sensowne jest podlewanie w okresach krytycznych (w czasie suszy, intensywnego wzrostu, kwitnienia, owocowania).
5.       Dobrze jest oszczędzać na podlewaniu zapobiegając wysuszaniu- np. efektywnie sterując światłem i cieniem w ciągu dnia (warzywom wystarczy pół dnia pełnego nasłonecznienia, mogą rosnąć w sadzie), chroniąc nasadzenia przed wiatrem (żywopłoty, szpalery krzewów).
6.       Trzeba pamiętać o podlewaniu roślin zimozielonych przed zimą, bo... wiadomo dlaczego?
7.       Należy ograniczać spływ powierzchniowy, np. poprzez zwiększenie podsiąkania, zatrzymywanie wody deszczowej w systemie wałów, rowów i zbiorników, a także np. zielonych dachów. 
Można zainstalować zbiornik na deszczówkę i łapać ją z każdej dużej powierzchni, np. z dachu, można do podlewania używać "szarej" wody, można tę wodę oczyszczać...
A przede wszystkim STOSOWANIE ŚCIÓŁKI. Ściółka ogranicza parowanie z powierzchni gleby ok. ośmiokrotnie w stosunku do gleby nieściółkowanej. Jako ściółki można używać bardzo wielu rzeczy, które mają swoje wady i zalety- np. żwiru (wada- łatwo się brudzi i trudno sprząta), torfu (wada- surowiec nieodnawialny), kory (wada- sztucznie wygląda), zrębków (wada- niektórzy uważają, że wyglądają nieporządnie), skoszonej trawy (wada- rozłożona zbyt grubą warstwą gnije), trocin (wada- szybko się rozkładają, a ten proces pochłania azot), tworzywa sztucznego zwanego eufemistycznie włókniną lub folią ogrodniczą (same wady- ogranicza wymianę gazową, powodując płytkie korzenienie się roślin i obumieranie korzeni, utrudnia parowanie, na skarpach powoduje nadmierny spływ powierzchniowy, nie zapobiega zachwaszczaniu, a wrastające w nią chwasty są naprawdę trudne do usunięcia, nie pozwala roślinom rozrastać się i rozsiewać, każda warstwa „ozdobnej” ściółki zsuwa się z niej i wygląda tandetnie i trzeba być burakiem, a nie ogrodnikiem, żeby pościelić ogród plastikiem. Przepraszam buraki , zwłaszcza pastewne i cukrowe.)


 W trakcie zdejmowania tej niedobrej folii okazuje się, że...
 ... dżodżo się duszą...

... a korzenie szukają ratunku tuż pod powierzchnią:-/

Ahaaha. Bo ściółki w zamyśle ograniczają także rozprzestrzenianie i wzrost chwastów, i takie jest również ich zadanie.
Najlepszą okrywą gleby zapobiegającą zachwaszczaniu są wg mnie rośliny okrywowe, i o tym w kolejnych odcinkach…J

A teraz… skoro najważniejszy jest właściwy dobór roślin…
... to ja się już pożegnam w tym miejscu, bo nie wiem, czy będę umiała coś napisać pod zwiniętym tekstem, pierwszy raz;-p
Zwinięta jest tabelka z doborem roślin na ubogie i suche siedliska, w prezencie do kopiowania:-) Do użytku własnego. I edukacyjnego, z podaniem źródła.
Tabelka jest krwawicą Agaty S., praktykantki, a mój wkład to korekta i uwagi- czerwone negatywy i zielone pozytywy. I naprawdę, ograniczyłam ją do drzew i krzewów, i tylko tych wytrzymujących ekstremalne warunki, a i tak ma kilka kilometrów. To dobrze, bo oznacza, że jest z czego wybierać, jak nie zamierzamy zawracać sobie d podlewaniem.
Jak widać, poziom obsługi ogrodu ustala się na etapie projektowania, a kluczem jest sensowny dobór roślin. Przykłady ogrodów na suchej i piaszczystej glebie są tu i tu.
Ponieważ DUŻO ŁATWIEJ jest glebę nawodnić, niż odwodnić, następnym razem dobór na gleby podmokłe.
Kilka portretów roślin z tabelki.
świerk serbski,

świdośliwa w trzech odsłonach,
lawenda z Danii,
jodła jednobarwna,
sosna zwyczajna, jakaś odm. kolumnowa,
sosna górska,
metasekwoja chińska, nie było w tabelce, ale nadaje się na suche, słabiej rosnąc niż na dobrej glebie,
jałowiec Pftzera 'Aurea'
jałowiec 'Horstmann'
lilak bez,
lilak Meyera 'Palibin'

lilak? nie pamiętam jaki;-/
kasztan jadalny
robinia akacjowa 'Tortuosa'
głóg hmhmhm,
rokitnik zwyczajny,

jarząb szwedzki,

kalina hordowina,

trzmielina zwyczajna,

róża pomarszczona,

kolcowój pospolity,
pigwowiec chiński,
tawuła wczesna, też nie ma w tabelce, a powinna być,

budleja Dawida- podobnie jak skrętolistna powinna znaleźć się w tabelce,
ketmia syryjska (hibiskus),
śliwa tarnina.

Pozdrówka, Megi. i cd.: