od początku

sobota, 27 kwietnia 2013

dla Ani M.

Skoro dla Ani, to pominę słowa.
Za to proszę włączyć ścieżkę dźwiękową. Najlepiej w dwóch nowych kartach.
Skowronek i czajki.
I jeszcze raz.

Szkoda, że nie umiem dodać zapachu. Chociaż podobnież w koncentracji ma woń gównianą, te same chemikalia.
***
Ania ma BMA- Bardzo Mały Aparacik.
Dla odróżnienia nazwijmy mój BMI- Bardzo Mały Instrumencik albo BMU- B. Małe Ustrojstwo.
Piętnaście minut tarzania się po podłożu, a ile radości i innych emocji.
***
Pozdrówka, Megi<3

20 komentarzy:

  1. Aaaaaa!!!!!
    dziękuję, dziękuję:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaaaa proszę, proszem bardzo:-)))

      Usuń
  2. Ależ pięknie niebieściutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niebieściutko, niebiańsko, fieletowo, fialkowo!

      Usuń
  3. Aniu M., mogę trochę popatrzeć?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ fo- pa, miałam dodać, że dla każdego łoglądacza!

      Usuń
  4. Ale śliczności!
    Nigdy nie widziałam takich ilości naraz.
    Małe aparaciki i instrumenciki (he he:)) wymiatają!
    Ale one bez człowieków ani rusz ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takich ilości śliczności:-)
      hehe, wy- mia- tają. Potrzebują człowieka tak jak on ich, małe są, a cieszą.

      Usuń
  5. Tak, bo zwłaszcza zapachów nie da się nagrać ani za bardzo przechować....
    Na naszym osiedlu po prostu pachnie fiołkami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żaden fiołkowy perfum nie pachnie jak one...
      w sumie dziwne, bo mam bzowy jak bez, znam różany jak róża. Fiołki są ulotne.

      Usuń
  6. Mam to u siebie w skali mikro (niestety z zapachem słabo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem są takie niewdzięczne, nawet te wonne:-/

      Usuń
  7. Pod przychodnią, do której chodzę na rehabilitację, na trawniku pod cisami była taka śliczna łączka, ciesząca oko i duszę. No cóż od 2 lat są rozjeżdżane przez samochody, których właściciele musza parkować na trawniku.....
    Było dobrze na chwile, bo dyrektor nakazał zagrodzenie trawników.., ale to było.....
    Te dzikie - pachnące fiołki są bezkonkurencyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż dziwne, że takie proste rzeczy cieszą oko i duszę, jeszcze dziwniejsze, że dla wielu ludzi nie mają znaczenia. Wjechałabyś na taką łączkę jako jedna z pierwszych? no nie.

      Usuń
  8. Witaj,rewelacyjne zdjęcia i piękne ujęcia, zostaję na dłużej i dołączam do Twoich obserwatorów . zapraszam Cię serdecznie do mnie homefocuss.blogspot.com ...skąd trafisz do ...redecor.pl..a tam sama zobaczysz Pozdrawiam życząc miłej majówki Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, wpadnę na pewno:-) tylko trochę tu ogarnę. Jaka majówka, kobieto.

      Usuń

  9. Ty mi powiedz, gdzie ten wgłębnik cebulicowy. Po etykietach nie znalazłam, podaj jakiś namiar, bom ciekawa.
    Fioły cudne, też mam, mrówy mi pięknie roznoszą po ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ci tam napisałam w komentarzu u ciebie: dwa posty wcześniej, pt. wielki wybuch. Na końcu;-)))

      Usuń
  10. dawno nie wiedziałam takiej ilości fiołków na raz! na terenie naszej (i gminnej jednocześnie) posesji (mam na myśli dom mojego dzieciństwa) takie ilości bywały.

    OdpowiedzUsuń
  11. dla fiołków można dać się pokroić :)
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

napisz, to miłe! dziękuję!
(moderuję komentarze do starszych postów :-)