Taki tip, zwany też tutkiem:
JAK ZAŁOŻYĆ RABATĘ CEBULKOWĄ W STYLU KEUKENHOF?
Najpierw należy odebrać telefon.
Od Zbyszka- niemiecki producent chce zareklamować się w programie TVN i sponsoruje cebulki.
Następnie trzeba zastanowić się, gdzie dobrze byłoby taką rabatę zasadzić.
Powinna być odpowiednio duża (im większa, tym większe wrażenie), oświetlona wiosennym słońcem co najmniej przez pół dnia, zlokalizowana na ładnym, nieagresywnym tle.
Najlepiej zakładać ją na przepuszczalnej, ciepłej glebie.
Wybraliśmy odpowiedni
ogród, kupiłam (kupiłam!!!) ciasto, ogarnęłam sztafaż:
i heja.
Brzeg rabaty wyznaczamy w trawniku sprayem,
odcinamy obcinakiem i zdejmujemy darń.
Ekipa akuratnie dziewczęca, Zbyszek nie mógł na to paczeć i się zabrał za szpadel.
 |
| dwie urocze blądi;-) |
A operatorzy akuratnie mogli, i paczyli.
Z satysfakcją.
(rrrobić, rrrobić)
W końcu jednakże nie zdzierżyli presji kerownika.
 |
| TVN robi program od początku do końca;-))) |
Należy rozpakować cebulki i przekonać się, że Niemiec popisał się średnio- miałam nadzieję na szafirki, hiacynty, tulipany z różnych grup, sadzone na różnych poziomach, a nie tylko wysokie tulipany i narcyzy.
Po wybraniu i odłożeniu ODPOWIEDNIEJ ilości ziemi (cebulki sadzimy na takiej głębokości, żeby NAD cebulką była warstwa gleby równa trzykrotnej wysokości cebulki) układamy cebulkową kompozycję.
Gęsto jak w Holandii- ok. 70 sztuk/m2
albo losowo, rzucając cebulki jak kości. W ten sposób można posadzić je np. w trawniku (pamiętając, że nie będziemy mogli kosić tego fragmentu do czasu obumarcia liści cebulkowych, czyli do czerwca).
Następnie całość zasypujemy. Najlepiej ziemią kompostową, bo po przekwitnięciu rośliny będą potrzebowały dużo składników odżywczych, aby urosnąć (narcyzy) lub wytworzyć cebule potomne (tulipany).
I wuala.
Linia rabaty ładnie wpisała się w całość ogrodu
który wciąż jeszcze kwitnie, pachnie i trzepocze.
 |
| Kariopterys o tej porze rządzi. |
 |
| Zawilce dość słabo kwitły w tym roku, a u was? Może dlatego, że to młode sadzonki, posadzone po zimie 2012 |
 |
| Werbena się wysiała |
 |
| i jest zachwycająca. |
 |
| Tyle pawików naraz, krzyczą tymi oczkami. |
 |
Nie mogłam się od nich oderwać.
|
 |
| Trochę podniszczone te motyle, |
 |
| najadają się przed snem. |
Czasem sadzi się cebulki w koszyczkach, które mają je chronić przed gryzoniami.
Nie bardzo wierzę w koszyczki, gryzonie potrafią wejść do nich górą, bo mądre są.
W tym ogrodzie nie ma problemu gryzoni. Ani kretów. Mimo bliskości pól.
Co będzie dalej z rabatą?
Na razie przykryliśmy ją kompostem "z górką", żeby cebulki nie przemarzły i szybko wystartowały.
Ponieważ nie mamy zamiaru nic wykopywać na lato, a macierzyste cebulki tulipanów zginą, potomne niekoniecznie zakwitną w następnym roku i będą migrowały, chciałabym obsadzić grządkę niską okrywówką, z której co roku na wiosnę jakieś tam cebulkowe wyrosną.
Myślę o żurawce
'Berry Smoothie', imperacie cylindrycznej
'Red Baron' lub turzycy Morrowa
'Silver Sceptre', bo są niskie i nieprzeszkadzające, poza tym będą pięknie wyglądały na tle mikrobioty.
Jakieś inne pomysły?
Wszystkie te mądrości powtórzę własnymi słowami w niedzielnej
Akademii Ogrodnika. Chyba.
A w sobotę kijki
z Lwówka do Lubania. Znaczy pielgrzymka, jak mówi TP (nabija się, drań), znaczy Camino.
22 km, dam rade. Chyba.
W niedzielę ktoś się wybiera do Świdnicy?
Pozdrówka, Megi.
PS. jak wam się uda namówić jakiegoś Niemca, żeby wam przysłał cebulki, to dajcie znak. W końcu to punkt pierwszy zakładania rabaty.