Nie wiedzieliśmy zawczasu, że będzie ona taka- skusiła nas mapa.
Wyglądało to tak. Jak jakaś Biebrza, pierwotnie meandrująca rzeka.
| (to zdjęcie z tablicy informacyjnej) |
I tak było.
Ale nie zawsze, bo rzeka Skjern nie jest naturalna, tylko renaturyzowana.
Rzeki to bardzo bogate w gatunki ekosystemy, pełniące przy okazji funkcje korytarzy ekologicznych. Bogate dzięki swojej różnorodności morfologicznej, na którą składa się naturalność układu poziomego rzeki, zróżnicowanie wielkości i kierunków prędkości przepływu oraz wahania poziomu wody w korycie. Bogate, a więc stabilne.
Ludzie jednak lubią je przekształcać- w celu ochrony przed powodzią przyległych terenów, poprawy warunków żeglownych, intensywnego rolniczego wykorzystania dolin.
Tak stało się ze Skjern, największą rzeką Danii.
Uchodzi ona do Morza Północnego w zatoce Ringkøbing Fjord.
| Na zielono zaznaczono obszar mokradeł. |
| A tablice mogliby sobie umyć;-) |
Mokradła użytkowano jako łąki i pastwiska, co łatwe nie było.
Podobnie jak u nas na Biebrzy- siano często można było zwieźć dopiero, gdy mróz ścisnął przemoczoną glebę.
Do lat 60tych XX wieku zamieniono 4000 ha łąk w tereny rolne (duńskie zimnioki!) oraz uregulowano znaczną część rzeki Skjern, co miało poprawić ochronę przeciwpowodziową.
| Mokradła nadal na zielono. |
| Pozostałości nasadzeń z tych czasów- dawna miedza. |
![]() |
| Duńczyk nie byłby sobą, jakby nie posadził czegoś dziwnego w krajobrazie otwartym (świdośliwa, suchodrzew skrytoowocowy) |
| Fragment uregulowanej rzeki. |
![]() |
| Przepompownia Północ. Pompowała wodę z rzeki do zraszaczy na polach. |
![]() |
| Sposoby na oczyszczanie rzeki- zapora przeciwśmieciowa, hydrofity:-) |
Już w latach 70tych XX wieku zauważono jednak znaczne pogorszenie warunków na przekształconych terenach- osiadanie torfowisk, wzrostu zawartości azotu i fosforu w rzece i w zatoce, spadek liczebności ryb i zniknięcie wielu gatunków ptaków.
(och, naprawdę? Na Biebrzy też osuszano torfowiska, chcąć przekształcić "kwaśne" turzycowiska w żyzne łąki. Potencjalnie były one żyzne- torf to materia organiczna. Która, jednakowoż, szybko utlenia się przy zetknięciu z powietrzem, stąd osiadanie gruntu, nawet o metr.
I czy to jest tak, że łatwo nam teraz mówić? Myślicie, że musieliśmy przekonać się na błędach, że węgiel się spala, a nadmiar azotu i fosforu, niewbudowany w ciała roślin, zaszkodzi rybom? A przekształcenie bogatego siedliska w ubogie nie pozwoli utrzymać się ptakom?
Chyba nie. Po prostu zawsze znajdzie się jakieś lobby. Gazu łupkowego czy atomu, np.)
No cóż- kiedy fiord stał się ściekiem, zapadło postanowienie o renaturyzacji, czyli przywróceniu choć części cech naturalności.
W latach 1999- 2003 roku na obszarze 22 km2 zlikwidowano zabudowę hydrotechniczną oraz przywrócono meandrujący charakter rzeki, co wydłużyło ją o 7 km.
Prace renaturyzacyjne miały poprawić zdolność zlewni do retencjonowania związków azotu i fosforu, odtworzenie cennych terenów podmokłych i siedlisk ptaków wędrownych. Rolniczy charakter doliny zastąpił zróżnicowany krajobraz bliski naturze.
Prace renaturyzacyjne miały poprawić zdolność zlewni do retencjonowania związków azotu i fosforu, odtworzenie cennych terenów podmokłych i siedlisk ptaków wędrownych. Rolniczy charakter doliny zastąpił zróżnicowany krajobraz bliski naturze.
Najbardziej czasochłonny w projekcie okazał się wykup gruntów, najbardziej kosztogenne- prace wykonawcze (całość kosztowała ok. 38 mln euro)- no cóż. Był to największy europejski projekt tego rodzaju.
I wuala.
I te kolory naprawdę takie są, taki błękit niebiański i nasączona wodą zieleń.
Co konkretnie zrobiono?
Co konkretnie zrobiono?
Z definicji
"Renaturyzacją rzek nazywa się działania z zakresu inżynierii wodnej i ochrony środowiska,
które wspólnie mają spowodować, że rzeki nadmiernie przekształcone – uregulowane lub
zdegradowane w inny sposób odzyskają część swoich cech naturalności. (...) Podstawowym celem renaturyzacji jest poprawa warunków abiotycznych i stanu środowiska przyrodniczego wód. Jest ona na ogół procesem długotrwałym, w skład którego wchodzą różnego rodzaju przedsięwzięcia techniczne oraz samoistne przekształcenia wód i związanych z nimi terenów (...)
zdegradowane w inny sposób odzyskają część swoich cech naturalności. (...) Podstawowym celem renaturyzacji jest poprawa warunków abiotycznych i stanu środowiska przyrodniczego wód. Jest ona na ogół procesem długotrwałym, w skład którego wchodzą różnego rodzaju przedsięwzięcia techniczne oraz samoistne przekształcenia wód i związanych z nimi terenów (...)
Przedsięwzięcia techniczne mogą obejmować:
• elementy koryta i związane z nim różne obiekty, których zmodyfikowanie powoduje że,
wody stają się bliższe naturze (np. zamiana stopni przeciwerozyjnych na pochylnie
umożliwiające komunikacje organizmów wodnych, likwidacja szczelnych umocnień);
• roboty, które po zakończeniu nie tworzą gotowego elementu zrenaturyzowanej wody, lecz
zapoczątkowują proces przyrodniczy, który może wodom przywrócić naturalność, np.
nasadzenia roślin;
• roboty pielęgnacyjne (...) uzupełnianie wypadłych drzew i krzewów,
• utrzymywanie wód w toku procesu renaturyzacji (ochrona i poprawa jakości wody);
• zaniechanie niektórych działań (obcych środowisku) z zakresu utrzymania wód i
pozostawione ich samym tylko oddziaływaniom przyrody. Rzeki takie mogą wtedy ulegać
przekształceniom zbliżającym je do natury (np. wskutek procesów korytowych, działania
bobrów, oddziaływania roślinności itp.).
Po zrealizowaniu działań usuwających przeszkody kształtowania się warunków
morfologicznych zgodnie z prawami natury następuje drugi etap renaturyzacji - samoistne
przekształcenia realizowane przez przyrodę, kiedy to w wyniku sukcesji i naturalnych
przeobrażeń środowisko przyrodnicze zbliża się do naturalnego. Ten (...) proces jest długotrwały (orientacyjnie 10- 15 lat, a nawet 20- 30 lat) i najczęściej obejmuje przeobrażenia korytowe i
kształtowanie warunków hydromorfologicznych, rozwój roślinności i organizmów
zwierzęcych.
• elementy koryta i związane z nim różne obiekty, których zmodyfikowanie powoduje że,
wody stają się bliższe naturze (np. zamiana stopni przeciwerozyjnych na pochylnie
umożliwiające komunikacje organizmów wodnych, likwidacja szczelnych umocnień);
• roboty, które po zakończeniu nie tworzą gotowego elementu zrenaturyzowanej wody, lecz
zapoczątkowują proces przyrodniczy, który może wodom przywrócić naturalność, np.
nasadzenia roślin;
• roboty pielęgnacyjne (...) uzupełnianie wypadłych drzew i krzewów,
• utrzymywanie wód w toku procesu renaturyzacji (ochrona i poprawa jakości wody);
• zaniechanie niektórych działań (obcych środowisku) z zakresu utrzymania wód i
pozostawione ich samym tylko oddziaływaniom przyrody. Rzeki takie mogą wtedy ulegać
przekształceniom zbliżającym je do natury (np. wskutek procesów korytowych, działania
bobrów, oddziaływania roślinności itp.).
Po zrealizowaniu działań usuwających przeszkody kształtowania się warunków
morfologicznych zgodnie z prawami natury następuje drugi etap renaturyzacji - samoistne
przekształcenia realizowane przez przyrodę, kiedy to w wyniku sukcesji i naturalnych
przeobrażeń środowisko przyrodnicze zbliża się do naturalnego. Ten (...) proces jest długotrwały (orientacyjnie 10- 15 lat, a nawet 20- 30 lat) i najczęściej obejmuje przeobrażenia korytowe i
kształtowanie warunków hydromorfologicznych, rozwój roślinności i organizmów
zwierzęcych.
(...) Działania te (...) przynoszą także korzyści gospodarcze, komunalne, rekreacyjne, jak poprawa ochrony przeciwpowodziowej przez odzyskanie retencji dolinowej, poprawa zdolności samooczyszczania wód, podniesienie stopnia ochrony określonej infrastruktury, poprawa walorów krajobrazowych(...)"
Powróciły rośliny- nie jakiś oszałamiający zestaw, ale te stale związane z podmokłymi siedliskami.
![]() |
| TP vs Cicuta virosa |
| Kwitnąca strzałka wodna. |
| Grążel żółty- kwiat... |
| ... i przyszłe owoce. |
Powracają ptaki.
Gdzieś mi umknęła konkretna informacja, ale liczba gniazdujących gatunków zwiększyła się z kilkudziesięciu do kilkuset (kilku do kilkudziesięciu, oczywiście. Nikt na razie nie zauważył:-DDD ale kilkaset, czyli 450, to jest gatunków lęgowych w Polsce. VegAnka: co ty ROBIŁAŚ na zajęciach z ornito? hmmm, chyba nie miałam takich?) od początku trwania programu.
| W Naturcenter poświęconym ptakom łąk. Samoobsługowym, automatycznym. |
![]() |
| O migracjach... |
![]() |
| ... i starodawnych, muzealnych metodach obserwacji;-) |
Problemem jest oczywiście utrzymanie nadrzecznych łąk w stanie łaki, powstrzymanie zarastania i sukcesji w kierunku lasu (aż takie mokre to one nie są, żeby nie zarastały- proces osuszania nie do końca da się odwrócić).
Wykaszać? Nie- wypasać.
Pomocne są koniki Exmoor (hm, tak stało napisane? ale ona jakoś inaczej wyglądają, niż powinny, takie smukłe i cienkonogie?)No pszeciesz?
Problematyczna może wydawać się też turystyka- przy takim stężeniu wody, licznych kanałach, jak to w delcie
ale ale- na to wynaleziono najbardziej hitową rzecz, czyli PROMIKI.
Ręczne PROMIKI
pozwalające za pomoca przeciągania liny przepływać z jednej strony rzeki na druga.Jeżeli pusty promik znajduje się na przeciwległym brzegu, należy go ściągnąć kołowrotkiem.
Wszyscy się świetnie bawią i wożą jak szaleni:-)
Jeżeli nie wiecie, co facetowi na Walętynki czy coś, to kupcie mu PROMIKA.
Wydaje się, że to prezent maksymalnie uszczęśliwiający.
Ciągniki i krowy mają własne, motorowe promiki.
Ech, Dania. Lato. Ech.Cały projekt to dobrze wydane pieniądze, hula i widać efekty
(w przeciwieństwie do wielu takich różnych projektów łunijnych).
A czemu ja tak nagle?
- bo ja już nie mogie z tom zimom, mętalnie i zdrowotnie (ale ostatnio mamy nagłą wiosnę, w słońcu i śpiewie ptaków, takim innym zupełnie. Hm, nie wiem, czy to pisać, jeszcze ktoś ze Wschodu przeczyta;-))
- bo wczoraj (aaa... przedwczoraj) był Dzień Mokradeł, takie ważne święto, a ja nie obeszłam. A co na to Gwenaelle, gdzie jest okolicznościowy wpis?? Powiedzmy, że to jest Tydzień Mokradeł, i czekamy,
- bo my też potrafimy- polski projekt najlepszy w Europie, o:
"Dolnośląski Zespół Parków Krajobrazowych ma ogromną przyjemność poinformować Państwa, że projekt naszej jednostki „Zachowanie wartości krajobrazowych i ekologicznych doliny nizinnej rzeki Szprotawa - użytek ekologiczny Przemkowskie Bagno - Przemkowski Park Krajobrazowy" decyzją Komitetu Ministrów Rady Europy otrzymał Nagrodę Krajobrazową Rady Europy." (cd.)
Zawsze to coś, nie tylko przędzalnie wyburzać umiemy.
Pozdrówka, Megi.
PS. Pisałam już o podobnym projekcie w Szwecji.
















